Każdy, kto jest stroną postępowania administracyjnego ma prawo do czynnego udziału w tym postępowaniu.

Prawo to obejmuje również możliwość wypowiedzenia się co do twierdzeń innych stron oraz zebranych dowodów.

Jedną z podstawowych zasad postępowania administracyjnego jest zasada czynnego udziału strony. Wynika ona z art. 10 ust. 1 kodeksu postępowania administracyjnego, zgodnie z którym organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.

Praktyczne zastosowanie tego przepisu przejawia się przede wszystkim w obowiązku zawiadomienia przez organ wszystkich strono zamiarze wydania decyzji i umożliwienia im zajęcia stanowiska co do zgromadzonego materiału.

Nie zawsze jednak organy administracji przestrzegają tych zasad, co może powodować negatywne skutki dla stron postępowania.

Sytuacja taka miała miejsce w jednej z prowadzonych przez nas spraw – i to w obydwu instancjach.

Nasz klient był stroną postępowania o wydanie pozwolenia na budowę dla inwestycji na działce sąsiadującej z jego nieruchomością i oddziaływującą na jego dom.
Organ I instancji zawiadomił co prawda Klienta o zamiarze wydania decyzji, jednak nie wyznaczył mu terminu na zajęcie stanowiska. Klient – działający bez profesjonalnego pełnomocnika – błędnie założył, że termin ten wynosi 14 dni i w tym terminie złożył pismo, w którym przedstawił liczne zastrzeżenia do projektu budowlanego.

Okazało się jednak, że organ wydał decyzję nie czekając na zajęcie stanowiska przez inne strony postępowania, a pismo Klienta wpłynęło do organu już po wydaniu decyzji.

Klient wniósł wówczas odwołanie od decyzji.

Po kilku tygodniach Klient otrzymał pismo, w którym organ odwoławczy zwracał się do organu i instancji o przekazanie kompletnych akt administracyjnych. W piśmie tym wskazano, że „do czasu uzupełnienia dokumentacji projektowej wstrzymuje się bieg terminu załatwienia sprawy”. Treść tego pisma jednoznacznie wskazuje, że organ odwoławczy nie rozpoczął nawet rozpatrywania sprawy, a więc strony nie muszą podejmować żadnych czynności.

Tymczasem, już 4 dni po doręczeniu Klientowi tego pisma została wydana ostateczna decyzja administracyjna utrzymująca w mocy pozwolenie na budowę wydane przez organ I instancji. Organ nie zawiadomił Klienta o zamiarze zakończenia postępowania ani o tym, że w aktach sprawy znajduje się pismo Inwestora (odpowiedź na odwołanie), z którym Klient nie miał możliwości się zapoznać. Pismo to zostało wielokrotnie powołane w uzasadnieniu decyzji organu odwoławczego.

Wówczas Klient zwrócił się do nas o złożenie skargi do sądu administracyjnego.

W skardze tej w pierwszej kolejności podnieśliśmy zarzut naruszenia art. 10 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego. Wskazaliśmy, że istota uprawnienia strony polegającego na końcowym zapoznaniu się z całokształtem zgromadzonego materiału dowodowego polega na tym, że przed wydaniem decyzji ma ona możliwość dowiedzieć się, jakie okoliczności faktyczne, wynikające z zebranych dowodów, organ będzie uwzględniał przy wydaniu rozstrzygnięcia. W sytuacji, gdy organ uprawniony jest do przeprowadzania dowodów także z urzędu, w szczególności dotyczy to gromadzenia dokumentów urzędowych, będących w posiadaniu organu w związku z innymi sprawami toczącymi się przed nim, o czym strona na bieżąco nie jest informowana, to nie powinna ona dowiadywać się o tym dopiero z uzasadnienia decyzji. Tylko wiedza o całokształcie okoliczności, które będzie brał pod uwagę organ przy wydaniu decyzji, zapewnia stronie należytą gwarancję obrony jej praw.

Ponadto, podnieśliśmy zarzuty związane z wadliwościami merytorycznymi decyzji oraz błędami w projekcie budowlanym. Kwestia ta jest istotna, ponieważ skuteczność zarzutu naruszenia prawa strony do udziału w postępowaniu zależy nie tylko od wykazania, że organ to prawo naruszył, ale również od tego, czy naruszenie to miało wpływ na treść decyzji. Wpływ ten wykazuje się najczęściej poprzez wskazanie, jakie zastrzeżenia do zebranego materiału lub wnioski dowodowe zgłosiłaby strona, gdyby nie została pozbawiona tego prawa.

Kancelaria Adwokacka Śwircz Rakowski - prawo strony do czynnego udziału postępowaniu administracyjnym - art. 10 KPA

Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił naszą skargę i uchylił decyzję organu odwoławczego.

Śwircz Rakowski adwokaci - skarga na decyzję administracyjną - prawo strony do czynnego udziału

W uzasadnieniu wyroku sąd potwierdził, że organ odwoławczy naruszył art. 10 § 1 k.p.a. poprzez brak poinformowania stron, że dysponuje już całym materiałem dowodowym i zamierza wydać decyzję. Sąd wskazał również, że poprzez brak umożliwienia Klientowi zapoznania się z pismem inwestora (odpowiedzią na odwołanie) doszło do naruszenia zasady równości stron, gdyż Klient został pozbawiony możliwości wypowiedzenia się co do treści tego pisma.

Sąd podkreślił, że strona nie może być zaskakiwana faktem wydania decyzji w sytuacji, gdy z wcześniejszych działań organu wynikało, że nie przystąpiono jeszcze do rozpoznawania odwołania.

Sąd zwrócił również uwagę na nieprawidłową praktykę organu I instancji, który nie wskazał konkretnego terminu na zajęcie stanowiska przed wydaniem decyzji.

W konsekwencji, sąd uchylił decyzję organu odwoławczego.

W ponownym postępowaniu przed organem odwoławczym, Klient skorzystał ze swojego prawa do zajęcia stanowiska i złożyliśmy pismo podsumowujące wszystkie nieprawidłowości w projekcie budowlanym, co skutkowało uchyleniem decyzji organu I instancji i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania.

Prawo do czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym jest jednym z najważniejszych praw każdej strony takiego postępowania. Niestety, organy nie zawsze respektują to prawo lub bezpodstawnie ograniczają korzystanie z niego. W takich sytuacjach warto skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, który zadba o to, aby postępowanie było prowadzone zgodnie z przepisami i z poszanowaniem wszystkich uprawnień strony.

adwokat Anna Witkowska